Wszystko zaczyna się od koncertu Łąki Łana kilka dni przed wigilią. Stoję pod sceną uśmiechnięta od ucha do ucha i zgrzana tak, że pot płynie mi po twarzy.  Marzyłam o tym wydarzeniu i choć od dawna nie było biletów, mi udało się jeden zmanifestować.  Spotykam…